WOOW.EXPERT

Silikonowanie w łazienkach – dlaczego praca na styku z brodzikiem to zadanie glazurnika, a nie malarza

Remont łazienki to skomplikowany, wieloetapowy proces, w którym przecinają się ścieżki różnych rzemieślników. Kiedy glazurnik kończy układać płytki, a hydraulik montuje biały montaż, na plac budowy wkracza ekipa malarska, aby wykończyć sufity i wolne od ceramiki ściany. Wtedy bardzo często ze strony inwestora pada niewinne pytanie: „Panowie, macie pistolety do uszczelniaczy, moglibyście przy okazji objechać silikonem ten brodzik i umywalkę?”.

W WOOW Painting Expert nasza odpowiedź w takich sytuacjach jest zawsze stanowcza i odmowna. Choć dla laika wyciśnięcie masy z tuby wygląda identycznie niezależnie od tego, czy jest to akryl, czy silikon, z technologicznego punktu widzenia to dwa zupełnie różne światy. Wyjaśniamy, dlaczego jako profesjonalni malarze pracujemy wyłącznie z akrylami, a silikonowanie sanitariatów kategorycznie pozostawiamy glazurnikom.

Spis Treści

Akryle tak, silikony nie – brutalna chemia materiałów

Podstawowym powodem naszego podziału obowiązków jest fizykochemia obu materiałów. My, jako specjaliści od wykończeń ściennych, w naszej codziennej pracy zużywamy dziesiątki tub uszczelniaczy. Są to jednak wyłącznie masy akrylowe.

  • Akryl (domena malarza): To elastyczna masa na bazie wody, która służy do wypełniania dylatacji między ścianą a sufitem, maskowania pęknięć czy uszczelniania listew przypodłogowych. Najważniejszą cechą akrylu jest to, że jest on materiałem malowalnym. Posiada matową strukturę, która idealnie chłonie farbę, nie tworząc odcięć.

  • Silikon sanitarny (domena glazurnika): To zaawansowany polimer stworzony do stref mokrych. Jest w 100% wodoodporny, niezwykle rozciągliwy i posiada w składzie silne fungicydy (środki grzybobójcze). Z punktu widzenia malarza ma jedną, dyskwalifikującą cechę – jest całkowicie hydrofobowy i odpycha farbę. Pomalowanie silikonu wodorozcieńczalną farbą premium jest fizycznie niemożliwe, farba natychmiast się na nim skropli i „zjedzie”.

Gdyby malarz przypadkowo zabrudził silikonem ścianę przygotowaną pod szpachlowanie, miejsce to stałoby się martwym punktem, niemożliwym do pokrycia farbą bez mechanicznego wycinania tynku i stosowania specjalnych gruntów odcinających.

Silikonowanie w łazienkach - dlaczego praca na styku z brodzikiem to zadanie glazurnika, a nie malarza

Fizyka strefy mokrej i gwarancja na system hydroizolacji

Estetyka i chemia to jedno, ale najważniejszym argumentem jest odpowiedzialność prawna i technologiczna za szczelność łazienki.

Przestrzeń między brodzikiem lub wanną a płytkami ściennymi to najbardziej newralgiczny punkt w całym pomieszczeniu. Zanim glazurnik ułożył w tym miejscu płytki, musiał wykonać pełny system hydroizolacji (tzw. folię w płynie) oraz wtopić taśmy uszczelniające. Silikon, który ostatecznie wypełnia tę szczelinę, nie jest tylko dekoracją – jest pierwszą, frontową linią obrony przed wodą, która podczas każdego prysznica spływa po ścianach.

Jeśli my, jako ekipa malarska, podjęlibyśmy się położenia silikonu na brodziku, a po trzech miesiącach woda zaczęłaby przeciekać i zalałaby sufit sąsiada piętro niżej, kto poniósłby winę? Glazurnik słusznie stwierdziłby, że system został naruszony przez osoby trzecie, a my musielibyśmy płacić za zniszczenia z własnego ubezpieczenia. Dlatego złota zasada budowlana brzmi: ten, kto buduje strefę mokrą i daje na nią gwarancję, musi zamknąć ją własnym silikonem.

Silikonowanie w łazienkach - dlaczego praca na styku z brodzikiem to zadanie glazurnika, a nie malarza

Inne narzędzia, inne nawyki profilowania

Nakładanie akrylu w narożnikach ścian przed malowaniem a fugowanie silikonem na śliskiej ceramice to dwie zupełnie inne umiejętności motoryczne.

Pracując z akrylem, malarz często ściąga nadmiar palcem zwilżonym wodą i rozciera brzegi spoiny „na zero”, aby płynnie zgubiły się na ścianie i zniknęły pod warstwą farby. W przypadku silikonu sanitarnego taka technika to błąd w sztuce. Silikon musi zostać ściągnięty specjalną, profilowaną kostką (szpachelką do silikonu) po uprzednim spryskaniu fugi profesjonalnym blokerem (tzw. gładzikiem), który zapobiega przyklejaniu się masy do płytek i rąk.

Źle wyprofilowany silikon, zrobiony metodą „na mokry palec”, zostawia na brzegach mikroskopijne, cienkie krawędzie. To właśnie pod te krawędzie wchodzi woda z mydłem, tworząc idealne środowisko dla czarnej pleśni, której nie da się już usunąć żadnym środkiem chemicznym.

Silikonowanie w łazienkach - dlaczego praca na styku z brodzikiem to zadanie glazurnika, a nie malarza

Przejrzysty podział ról to gwarancja najwyższej jakości

W relacjach z klientami stawiamy na transparentność i perfekcjonizm. Szanujemy pracę kolegów z innych branż i nie wchodzimy w ich kompetencje. Zamiast bawić się w bycie „złotą rączką od wszystkiego”, skupiamy się na dowożeniu bezkompromisowej jakości w naszej wąskiej dziedzinie.

Naszą domeną jest absolutnie perfekcyjne malowanie i doprowadzanie powierzchni ściennych i sufitowych do ekstremalnej gładkości. Pracując na sprawdzonych rozwiązaniach takich marek jak Benjamin Moore, Brillux czy Flügger, dbamy o odpowiednie zabezpieczenie chłonnych stref, pozostawiając strefy mokre w rękach glazurników.

Szukasz profesjonalistów, którzy wiedzą, gdzie kończą się ich zadania, a zaczyna się twarda odpowiedzialność? Poznaj koszty bez wychodzenia z domu – sprawdź nasz kalkulator online i zamów darmową wycenę.

KONTAKT
Uzyskaj bezpłatną wycenę

    1 Podstawowe dane:

    2 Zakres prac:

    Rodzaj usługi: *

    Usługa dla:

    3 Preferowany termin realizacji (opcjonalnie):

    4 Szczegóły projektu: