Klienci często dzwonią do nas z pytaniem: „Malujecie mieszkanie, a czy glazurę w łazience też robicie?”. Jesteśmy firmą ściśle wyspecjalizowaną w pracach malarskich i szpachlarskich. Nie kładziemy płytek, nie robimy hydrauliki, nie zajmujemy się białym montażem. Ale czy to oznacza, że nie potrafimy odmienić łazienki?
Absolutnie nie! Ostatni projekt udowadnia, że innowacyjne podejście do wykończenia ścian potrafi zastąpić generalny remont, oszczędzając klientowi tygodni życia w pyle i kurzu.
Zobaczcie, jak firma malarska – mając całkowitą wolną rękę – odmieniła łazienkę z lat świetności minionej epoki.
Łazienka z przeszłością – z czym musieliśmy się zmierzyć?
Stan wyjściowy łazienki naszego klienta był… wymagający. Pomieszczenie krzyczało o pomoc, będąc zlepkiem starych trendów i nieudanych „patentów” poprzednich ekip remontowych. Na suficie królowała przytłaczająca, plastikowa boazeria. Ściany pokrywały przestarzałe płytki w niebieskawe wzorki, psujące proporcje małego wnętrza. Jednak to ściana za umywalką okazała się prawdziwym wyzwaniem budowlanym i estetycznym.
Znajdowały się tam braki w glazurze, dramatycznie krzywe fugi i szpecące ślady po demontażu starego pieca gazowego. Co gorsza, w miejscu pieca ktoś wkleił nowe płytki „w banan” (wybrzuszając powierzchnię), tworząc sztuczną, zupełnie niepotrzebną wnękę – byle tylko uniknąć żmudnego licowania płaszczyzny ściany. Był to klasyczny przypadek pójścia na skróty.
Klient marzył o nowoczesnej, czystej przestrzeni, ale bez konieczności skuwania wszystkiego do gołej cegły i ponoszenia kosztów generalnego remontu. Otrzymaliśmy „zielone światło” na naszą wizję.

Krok pierwszy: Sufit i optyczne powiększenie
Pierwszym etapem prac było bezwzględne rozprawienie się z sufitową boazerią, która optycznie obniżała łazienkę. Po jej zerwaniu przystąpiliśmy do tego, co robimy najlepiej: precyzyjnego wygładzenia powierzchni. Idealnie gładki, śnieżnobiały sufit od razu wpuścił do wnętrza „powietrze”.
Następnie zajęliśmy się starymi płytkami. Zamiast je skuwać, zastosowaliśmy specjalistyczny system do malowania glazury marki Brillux. Odmalowaliśmy płytki na czystą, matową biel. Proces ten wymaga perfekcyjnego przygotowania podłoża (odtłuszczenia, zmatowienia), użycia odpowiedniego gruntu adhezyjnego i nawierzchniowej farby odpornej na wodę i szorowanie. Efekt? Płytki zyskały nowoczesny wygląd, a łazienka stała się jasna i spójna.
Krok drugi: Ściana problemów staje się dziełem sztuki
Została nam „ściana płaczu” z lustrem, krzywymi płytkami i wnęką po piecu. Pomalowanie jej na biało uwydatniłoby tylko wszystkie nierówności i architektoniczne koszmarki. Musieliśmy stworzyć strukturę, która „zgubi” mankamenty, ujednolici powierzchnię i nada wnętrzu charakteru.
Postawiliśmy na system betonu architektonicznego do stref mokrych marki Fox. Ten specjalistyczny tynk dekoracyjny wymaga kunsztu w nakładaniu, ale daje spektakularne efekty. Beton, dzięki swojej naturalnej, lekko surowej fakturze, całkowicie zamaskował nierówności po starej wnęce i śladach po piecu. Przełamał też sterylną biel reszty płytek, wprowadzając do łazienki modny, industrialny sznyt.
Co ważne, system betonu do stref mokrych jest w pełni odporny na działanie wody, co czyni go idealnym rozwiązaniem w okolicach wanny i umywalki.

Finał: Tak firma malarska „zrobiła” łazienkę
Na koniec zamontowaliśmy z powrotem lustro i minimalistyczne kinkiety. Różnica jest kolosalna. Z ciasnego, chaotycznego i przestarzałego pomieszczenia stworzyliśmy nowoczesną, jasną i loftową łazienkę z charakterem.
Udało się to osiągnąć bez kurzu skuwania starych płytek, bez wynajmowania kontenerów na gruz i bez angażowania ekipy glazurniczej na długie tygodnie. Połączyliśmy naszą wiedzę o nowoczesnych powłokach malarskich (Brillux) z umiejętnościami aplikacji tynków dekoracyjnych (beton Fox).
Inwestor we własnym zakresie miał już tylko dokupić szafkę z umywalką oraz położyć nowe silikony.
To dowód na to, że firma ściśle malarska, dysponująca odpowiednimi technologiami i kreatywnością, może zaproponować spektakularną metamorfozę łazienki. Jeśli Twoje płytki są przestarzałe, ale technicznie sprawne – nie kuj ich. Zadzwoń do WOOW Painting Expert®. Zmienimy je kolorem i strukturą!



