Kolory ścian nigdy nie funkcjonowały w oderwaniu od tego, co działo się w architekturze, wzornictwie, modzie i codziennym życiu. Każda dekada miała swoje charakterystyczne zestawienia barw, sposoby wykańczania powierzchni i podejście do aranżacji wnętrz.
Nie oznacza to jednak, że wszyscy malowali mieszkania identycznie. Trendy pokazują raczej dominujące kierunki niż obowiązujące zasady. W tym samym okresie obok modnych kolorów nadal funkcjonowały biele, beże i rozwiązania wynikające z lokalnej architektury albo indywidualnego gustu.
Przyjrzyjmy się więc, jak zmieniało się podejście do koloru we wnętrzach od lat 50. XX wieku do współczesności i które z dawnych pomysłów regularnie wracają w nowych interpretacjach.
Trendy nie są instrukcją
Moda kolorystyczna może być inspiracją, ale nie zastępuje oceny światła, wielkości pomieszczenia, wyposażenia i rzeczywistej próbki koloru na ścianie.
Lata 50. – pastele i powojenna świeżość
W latach 50. we wnętrzach często pojawiały się jasne, pogodne barwy związane z powojennym optymizmem i rozwojem wzornictwa modernistycznego.
Charakterystyczne były między innymi pudrowe róże, mięta, turkus, jasne błękity, żółcie i delikatne odcienie liliowe. Kolor nie ograniczał się przy tym do ścian – pojawiał się również na meblach, sprzętach kuchennych i ceramice.
Współczesna interpretacja lat 50. zwykle nie polega na odtwarzaniu całego pastelowego wnętrza. Częściej wykorzystuje jeden charakterystyczny kolor zestawiony z prostymi meblami, drewnem i spokojnym tłem.
Lata 60. – mocniejsze kolory i kontrasty
Lata 60. były znacznie bardziej ekspresyjne niż poprzednia dekada. Obok modernistycznych wnętrz pojawiały się mocne pomarańcze, żółcie, róże, zielenie i kontrastowe zestawienia czerni z bielą.
Popularność sztuki op-art, geometrycznych wzorów i psychodelicznej stylistyki sprawiała, że kolor coraz częściej stawał się świadomym elementem kompozycji całego wnętrza.
Dzisiaj inspiracje tą dekadą mogą pojawiać się jako pojedyncza intensywna ściana, kolorowa wnęka albo zestawienie mocnego koloru z neutralnym otoczeniem.

Lata 70. – brązy, oliwka i kolory ziemi
W latach 70. palety przesunęły się w kierunku natury. Popularne były brązy, oliwkowe i awokadowe zielenie, ochra, musztardowe żółcie, rdzawa czerwień i ciepłe beże.
Kolory te dobrze współgrały z drewnem, wikliną, rattanem i cięższymi teksturami charakterystycznymi dla wnętrz tej dekady.
Co ciekawe, wiele z tych odcieni regularnie wraca również współcześnie. Różnica polega głównie na sposobie ich zestawiania – zamiast całego wnętrza w brązie częściej pojawiają się pojedyncze ciepłe akcenty na bardziej spokojnym tle.
Lata 80. – odważniej i bardziej dekoracyjnie
W latach 80. część wnętrz odchodziła od ziemistej palety poprzedniej dekady na rzecz mocniejszych, bardziej kontrastowych kolorów.
Turkus, róż, fiolet, intensywny granat i mocne zestawienia z czernią pojawiały się obok bardziej eleganckich aranżacji wykorzystujących pastele, złote dodatki, dekoracyjne listwy i połyskliwe powierzchnie.
Nie był to więc jeden spójny styl, ale dekada dużej swobody i eksperymentowania z formą.

Lata 90. – uspokojenie palety
Po ekspresyjnych latach 80. wiele wnętrz stało się spokojniejszych. Pojawiały się beże, kremy, ciepłe szarości, przygaszone zielenie i naturalne odcienie drewna.
Popularne były również bardziej dekoracyjne rozwiązania – bordery tapetowe, przecierki, imitacje faktur i zestawienia kilku podobnych odcieni w jednym pomieszczeniu.
Współczesny powrót do estetyki lat 90. jest znacznie bardziej selektywny. Ciepłe drewno, ciemniejsze zielenie i miękkie tkaniny wracają, ale najczęściej bez odtwarzania wszystkich charakterystycznych elementów tamtej dekady.
Lata 2000. – beże, écru i bezpieczne neutralne wnętrza
Na początku XXI wieku bardzo popularne stały się bezpieczne palety neutralne. Beże, wanilia, écru, kremy i złamane biele pojawiały się w mieszkaniach przez wiele lat.
Równolegle popularność zdobywały ściany akcentowe w mocniejszych kolorach – czerwieni, bordo, fiolecie czy czekoladowym brązie.
Była to również dekada, w której szeroka dostępność mieszalników farb znacznie zwiększyła wybór odcieni dostępnych dla klientów indywidualnych.

Lata 2010. – szarość, biel i styl skandynawski
Kolejna dekada przyniosła ogromną popularność bieli i szarości. Jasne ściany, chłodne szarości, białe kuchnie i naturalne drewno stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych zestawień tego okresu.
Duży wpływ miała estetyka skandynawska, minimalizm oraz popularność zdjęć wnętrz w mediach społecznościowych i serwisach inspiracyjnych.
W drugiej połowie dekady coraz częściej pojawiały się również pudrowe róże, ciemna zieleń, granat i bardziej nasycone ściany akcentowe.
Lata 2020. – więcej ciepła i mniej jednej obowiązującej palety
W obecnej dekadzie trudno wskazać jeden kolor, który definiowałby wszystkie wnętrza.
Obok nadal popularnych jasnych neutralnych barw pojawiają się ciepłe beże, brązy, gliniane odcienie, zielenie, głębokie błękity i bardziej nasycone kolory wykorzystywane na większych powierzchniach.
Coraz częściej wracają również inspiracje wcześniejszymi dekadami. Nie polega to jednak na kopiowaniu jednego okresu, ale na łączeniu starych motywów z nowoczesnymi materiałami i współczesnym wyposażeniem.
Aktualne kolekcje i kierunki kolorystyczne omawiamy osobno w aktualizowanym artykule trendy w malowaniu wnętrz.

Dlaczego dawne kolory ciągle wracają?
Wnętrza bardzo rzadko rozwijają się liniowo. Co kilka lub kilkanaście lat projektanci ponownie sięgają po rozwiązania znane z wcześniejszych okresów.
Zieleń popularna w latach 70. może wrócić w zupełnie innym otoczeniu. Pastel z lat 50. może zostać zestawiony z minimalistycznym wyposażeniem, a intensywny kolor kojarzony z latami 80. może pojawić się tylko na jednej ścianie.
Dlatego zamiast pytać, czy dany kolor jest „stary” albo „nowoczesny”, lepiej ocenić jego odcień, proporcje i relację z resztą wnętrza.
Ten sam kolor może wyglądać zupełnie inaczej niż 40 lat temu
Odbiór koloru zależy nie tylko od samego odcienia. Znaczenie mają również światło, wielkość powierzchni, stopień połysku farby, podłoga, meble i pozostałe materiały.
Oliwkowa zieleń zestawiona z ciężką boazerią może wyglądać jak wnętrze z lat 70., ale ten sam kolor obok jasnego dębu, prostych mebli i współczesnego oświetlenia może stworzyć całkowicie nowoczesną aranżację.
Dlatego przed wyborem warto zobaczyć fizyczną próbkę koloru w docelowym pomieszczeniu. Szerzej opisujemy to w poradniku jak dobrać kolor farby do wnętrza.
Zmieniały się nie tylko kolory, ale również same farby
Historia malowania wnętrz to również rozwój materiałów. Współczesne farby mogą oferować inne parametry krycia, odporności na szorowanie, stopnia połysku i emisji niż produkty dostępne kilkadziesiąt lat temu.
Nie oznacza to jednak, że każda nowa farba jest automatycznie lepsza do każdego zastosowania. Produkt nadal trzeba dobrać do podłoża, warunków w pomieszczeniu i sposobu późniejszego użytkowania powierzchni.
Dotyczy to również produktów określanych jako ekologiczne. Zamiast opierać się na samej nazwie, warto analizować konkretne parametry i oznakowania. Więcej na ten temat opisujemy w artykule farby ekologiczne – co naprawdę oznacza eko.
Stare wnętrze nie zawsze wymaga usunięcia wszystkiego
Podczas odnawiania mieszkania z poprzednich dekad nie należy automatycznie zakładać, że wszystkie stare warstwy trzeba zerwać.
O zakresie przygotowania decyduje przede wszystkim stan podłoża. Stabilną, dobrze przyczepną powłokę można przygotować do ponownego malowania, natomiast warstwy łuszczące się, pylące lub słabo związane wymagają odpowiedniego usunięcia albo naprawy.
Jeżeli na ścianach znajdują się stare tapety, sposób postępowania zależy od ich rodzaju i stanu. Usługę ich usuwania opisujemy na stronie usuwanie tapet.
Trendy kolorystyczne przez dekady – najczęściej zadawane pytania
Jakie kolory były popularne w latach 50.?
Z tą dekadą mocno kojarzą się pastele – róż, mięta, turkus, jasny błękit i żółć. Kolory pojawiały się zarówno na ścianach, jak i meblach oraz wyposażeniu.
Jakie kolory dominowały w latach 70.?
Charakterystyczne były ciepłe, ziemiste odcienie – brązy, oliwkowe zielenie, musztarda, ochra i pomarańcze.
Czy szare ściany są już niemodne?
Nie ma jednej granicy, po której kolor staje się niemodny. Szarość nadal może działać bardzo dobrze, jeżeli pasuje do światła, wyposażenia i pozostałych materiałów. Zmieniło się raczej to, że nie jest już jedynym dominującym neutralnym wyborem.
Czy trendy z lat 70. i 90. naprawdę wracają?
Tak, ale zwykle w zmienionej formie. Wracają konkretne kolory, materiały i proporcje, a nie kompletne aranżacje kopiowane jeden do jednego.
Czy warto malować mieszkanie zgodnie z aktualnymi trendami?
Trend może być punktem wyjścia, ale nie powinien być jedynym kryterium. Kolor powinien pasować do konkretnego wnętrza i osób, które będą z niego korzystać.
Gdzie sprawdzić aktualne trendy kolorystyczne?
Aktualne kolekcje producentów i bieżące kierunki omawiamy w osobnym, regularnie aktualizowanym artykule o trendach w malowaniu wnętrz.
Moda się zmienia, ale dobry kolor nie ma daty ważności
Historia wnętrz pokazuje, że palety regularnie zataczają koło. Pastele, kolory ziemi, mocne barwy, beże i szarości potrafią zniknąć z pierwszego planu, a po latach wrócić w zupełnie nowym wydaniu.
Dlatego przy wyborze koloru ważniejsze od daty jego popularności jest to, jak wygląda w rzeczywistym wnętrzu i czy dobrze współpracuje z jego światłem, podłogą, meblami i funkcją pomieszczenia.
W dobrze zaprojektowanym wnętrzu nawet kolor charakterystyczny dla dawnej dekady może wyglądać całkowicie współcześnie.
Planujesz zmianę koloru wnętrza?
Dobieramy system malarski do podłoża i pomagamy przełożyć wybraną kolorystykę na rzeczywistą realizację.


