Remont trwa, ściany są zaszpachlowane i odpylone, pierwsza warstwa farby została nałożona, a pomieszczenie zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Wtedy pojawia się pozornie niewielki problem: ktoś (inwestor lub podwykonawca z innej branży) postanawia zapalić papierosa w pokoju, w którym właśnie trwają prace malarskie i otwarte są kuwety z materiałem.
Czy jeden wypalony papieros w pobliżu mokrej ściany natychmiast oznacza bezpowrotne zniszczenie całego malowania? Nie. Nie ma technicznych podstaw, by twierdzić, że każda ekspozycja na dym automatycznie, niczym kwas, niszczy świeżą powłokę dyspersyjną. Nie oznacza to jednak, że palenie w pomieszczeniu podczas remontu jest obojętne dla ostatecznego efektu prac.
Dym tytoniowy zawiera między innymi mikroskopijne cząstki i lepkie substancje smoliste, które powoli, ale skutecznie osiadają na schnących ścianach, sufitach oraz innych mokrych powierzchniach. Przy większej lub powtarzającej się w zamkniętym pomieszczeniu ekspozycji mogą one powodować słabą przyczepność następnej warstwy, punktowe zabrudzenia i utrzymujący się w tynku zapach.
Właśnie z powodów technologicznych i dla szacunku do wykonanej pracy, w WOOW Painting Expert® bezwzględnie oczekujemy, że podczas realizacji zlecenia pomieszczenia objęte malowaniem będą strefą wolną od dymu. To kluczowy element ochrony powierzchni i materiałów.
Co dym papierosowy robi ze świeżo pomalowaną ścianą?
Dym tytoniowy nie jest wyłącznie chwilowym zapachem unoszącym się w powietrzu. To ciężka mieszanina gazów, wilgoci i cząstek smolistych, które kondensują i grawitacyjnie osadzają się na otaczających powierzchniach. W pomieszczeniu malowanym na biało oznacza to wprowadzanie dodatkowego aerozolu zanieczyszczeń w najmniej pożądanym momencie.
W zależności od intensywności palenia na budowie, wentylacji i lepkości użytej farby mogą pojawić się następujące problemy:
1. Osadzanie się zanieczyszczeń między warstwami
Cząstki smoliste obecne w dymie opadają na mokre powierzchnie. Świeża, nieusieciowana chemicznie powłoka chłonie jak gąbka wszystko z otoczenia. Warstwa smolista przyklejona do pierwszej warstwy farby utworzy niewidzialny „film” oddzielający, co przy wałkowaniu drugiej warstwy może pogorszyć przyczepność (prowadząc do łuszczenia) lub stworzyć smugi.
2. Utrzymywanie się nieprzyjemnego zapachu
Zapach dymu wnika w pory schnącej farby oraz w niepomalowane jeszcze partie gipsu. Samo zamknięcie go kolejną warstwą dyspersji (farby wodnej) nie zatrzyma woni – będzie ona długo emitowana z podłoża podczas zmiany wilgotności w pomieszczeniu.
3. Zabrudzenia narzędzi i przygotowanych powierzchni
Wysokiej jakości odcięcie koloru wymaga sterylnie odpylonej i odtłuszczonej ściany. Dym okadza przygotowany tynk przed gruntowaniem, brudzi otwarte kuwety z białą farbą i przykleja się do włosia wilgotnych wałków. Więcej o żelaznych zasadach technologicznego przygotowania czystego podłoża wyjaśniamy w artykule czym umyć ściany przed malowaniem?.
Świeży dym a wieloletnie osady nikotynowe – dwa różne problemy
Bardzo ważne jest, by technologicznie rozdzielić dwa zjawiska:
- Palenie papierosa podczas trwającego właśnie malowania (potencjalne punktowe osłabienie nowej powłoki i zanieczyszczenie powierza roboczego).
- Rozpoczęcie remontu w mieszkaniu, w którym poprzedni lokatorzy nałogowo palili przez wiele lat (zaschnięta, żółta, chemicznie agresywna skorupa).
W tym drugim przypadku mamy do czynienia z silnym utrwalonym zabrudzeniem, które wymaga radykalnego przygotowania i izolacji, zanim w ogóle pomyślimy o otwarciu pierwszej puszki ze zwykłą farbą nawierzchniową.
Renowacja mieszkania po nałogowym palaczu
Ściany i sufity w lokalu po intensywnym paleniu mają charakterystyczny, brudno-żółtawy lub wręcz pomarańczowo-brunatny odcień. Największe skupiska smółki widać zwykle w górnych narożnikach, przy kratkach wentylacyjnych oraz w miejscach, w których wisiały obrazy.
Zastosowanie w takiej sytuacji zwykłej, chociażby najdroższej białej farby lateksowej skończy się błyskawicznym fiaskiem. Związki smoliste z papierosów są silnie rozpuszczalne w wodzie. Woda zawarta w nowej farbie rozpuści stare osady i przeniesie barwnik (żółtą plamę) na zewnątrz świeżej bieli w ciągu 30 minut od pomalowania.
Prawidłowa renowacja takiego pokoju wymaga ścisłego reżimu i technologii:
- Chemiczne zmycie sufitów i ścian specjalnym mydłem odtłuszczającym.
- Spłukanie czystą wodą i całkowite wysuszenie tynków.
- Usunięcie pękającej i łuszczącej się farby (poprzednie zacieki i powłoki klejowe).
- Nałożenie blokera plam (specjalistycznej farby izolującej na żywicach odcinających zacieki).
- Aplikacja dwóch warstw nawierzchniowych zgodnie z systemem.

Dlaczego zwykłe gruntowanie nie rozwiązuje problemu nikotyny?
To powszechny, bardzo kosztowny w skutkach błąd amatorów, w tym szwagrów-doradców.
Grunt penetrujący (wodny roztwór) stosuje się niemal wyłącznie po to, aby wyrównać ssanie (chłonność) surowych tynków i związać luźny pył. Grunt ten nie odetnie uwalniającego się z dymu barwnika – wręcz go aktywuje (bo w gruncie też jest woda).
Preparat izolujący (izolator plam, „bloker”) to z kolei gęsta, szczelna farba barierowa. Jej żywice i rozpuszczalniki są tak dobrane, aby nie pobudzić barwnika z podłoża, a po utwardzeniu zablokować plamie fizyczną drogę do nałożonej później emulsji nawierzchniowej.
Wzorcowym przykładem profesjonalnego rozwiązania do tego typu prac z oferty marki Brillux jest specjalistyczny preparat odcinający stare zażółcenia, zacieki wodne i osady. W ofercie firmy Flügger znajdziemy z kolei Interior Stop Primer.
O różnicach pomiędzy rodzajami podkładów, w których często gubią się inwestorzy, piszemy bardzo precyzyjnie w artykule grunty odcinające (blokery) – jak trwale zamalować zacieki, sadzę i nikotynę.
Gdzie można palić podczas remontu?
Odpowiedź brzmi: z dala od stref malowanych. W WOOW Painting Expert® nie jesteśmy od edukowania inwestorów i zmieniania ich prywatnych nawyków. Oczekujemy jednak, że podczas całego okresu obróbki gładzi i malowania, na terenie inwestycji będą rygorystycznie przestrzegane procedury ochrony przed skażeniem powłok.
Zalecamy i wprowadzamy następujące proste zasady:
- Nie palimy w pomieszczeniach, w których obecnie schną ściany (między nakładaniem warstw farby).
- Ograniczamy przeciągi i nie otwieramy szeroko okien w trakcie malowania, by dym z balkonu czy klatki schodowej nie wleciał swobodnie w schnącą powłokę.
- Samo „wyjście do drugiego pokoju” przy uchylonych drzwiach to iluzja bezpieczeństwa – dym momentalnie wypełni całe piętro i wleci do naszej roboczej strefy.
- Osoby palące korzystają wyłącznie z wyznaczonych miejsc otwartych (balkon / dwór, przy zamkniętych za sobą szczelnie drzwiach).

Dym papierosowy a gwarancja i odpowiedzialność za wykonane prace
Malarz odpowiada za aplikację zgodną ze sztuką budowlaną, nośność, przyczepność powłoki i jakość odcięcia przy listwach. Nie ponosi natomiast żadnej technologicznej odpowiedzialności za to, jak powłoka zniesie fizyczne i chemiczne uszkodzenia wynikające z użytkowania pokoju niezgodnie z rygorem technologicznym podczas schnięcia.
Jeżeli inwestor nie zachowa w strefie remontu ostrożności, i na mokrej farbie osiądzie wyraźny zapach nikotyny (lub, co gorsza, odkładająca się smółka po kilku tygodniach budowy wywoła żółtawy odcień i nieprzyjemny zaduch, uwięziony głęboko pod drugą warstwą farby), roszczenia gwarancyjne z tytułu plamienia zostaną odrzucone. Należy uszanować fakt, że profesjonalne powłoki, w tym maty głębokie, potrzebują czasem kilkunastu lub ponad 20 dni (zależnie od wskazań w TDS konkretnego produktu marki Flügger czy Brillux) na bezpieczne zsieciowanie (utwardzenie) i odparowanie swojej chemii. W tym okresie pory w farbie są całkowicie „otwarte i bezbronne” na atak tytoniu z powietrza.
Jak WOOW Painting Expert przygotowuje ściany w starych lokalach?
Jako profesjonalni wykonawcy od lat zajmujemy się wykańczaniem wymagających wnętrz i usuwaniem pamiątek po poprzednich, wieloletnich lokatorach. Nie „pudrujemy” żółtych sufitów najtańszą akrylówką.
W zakres naszych kompleksowych usług naprawczych i wykończeniowych wchodzą:
- ocena nośności i chemicznego zanieczyszczenia obecnego tynku,
- dogłębne oczyszczenie zeskrobanych powłok (szlifowanie) i użycie mydła malarskiego,
- technologiczne zastosowanie primerów odcinających (blokerów plam, odcinających sadzę i żywicę z papierosów),
- położenie wytrzymałych, oddychających warstw nawierzchniowych farb na bazie żywic m.in. marek Flügger i Brillux.
O pełnym zakresie ochrony stref, procesie odtłuszczania i kładzenia równych warstw farby premium dowiesz się więcej z naszej oferty profesjonalnego malowania ścian.
Najczęściej zadawane pytania (dym na budowie)
Czy można palić papierosy w mieszkaniu obok trwającego malowania?
Rygorystycznie tego odradzamy i zakazujemy w naszej strefie. Dym łatwo przenika przez korytarze i natychmiast osadza się w porach świeżo pomalowanej, mokrej farby, wiążąc smółkę z tynkiem (co osłabia krycie bieli).
Czy jeden papieros potrafi trwale zniszczyć nową, mokrą ścianę?
Pojedynczy „dymek” raczej nie wywoła żółtej rzeki zacieków ani nie zniszczy wiązań chemicznych samej farby (to powszechny mit). Jednak pozostawi on trudny do wywietrzenia, czerstwy zapach, uwięziony w strukturze jeszcze „oddychającego” podłoża. Unikaj narażania malarza i nowej inwestycji na jakikolwiek dym.
Czy można po prostu pomalować żółte ściany po starym palaczu bez mycia?
To najgorszy z możliwych błędów amatora. Żółta, tłusta sadza papierosowa rozpuszcza się w wodzie nowej farby. Brud zostanie podciągnięty na wierzch (efekt kapilarny), plamy wyjdą silniejsze niż wcześniej, a warstwa nie zwiąże się z podłożem i zacznie się rolować. Zawsze trzeba najpierw użyć silnej chemii odtłuszczającej i spłukać ściany czystą wodą.
Jak długo nie powinno się palić po remoncie i wyjściu malarzy?
Nie ma jednej uniwersalnej liczby dni ani „ustawowego progu 10 dni”. Proces chemicznego utwardzania zależy od danej receptury farby (np. akrylany osiągają twardość szybciej niż stare lateksy). Pielęgnację na sucho czy mokro określa instrukcja producenta wybranego materiału, najczęściej podając termin od 14 do 28 dni. Do tego czasu unikaj intensywnych zapachów, dymu, wina przy ścianach, czy tłuszczu z patelni.

Mokre ściany to nie barowa palarnia – to plac technologiczny
Dym papierosowy na placu budowy nie jest wyłącznie kwestią kultury i zapachu znoszonego swetra. Jest realnym, chemicznym zagrożeniem naniesienia tłustej mgły (aerozolu) prosto na otwarte, wciąż schnące żywice dyspersyjne na ścianach i sufitach, niszcząc potencjał farby.
Jeżeli Twoje ściany są już w opłakanym stanie (po wieloletnich lokatorach lub dawnych usterkach wodnych), nie „pudruj” ich kolejną tanią puszką z marketu, bo i tak wszystko wyrzucisz po tygodniu. Wybierz rozwiązanie systemowe (dobra ocena + mycie + bloker przeciwko garbnikom i tłuszczom) wdrażane przez autoryzowaną kadrę.
Planujesz wymagający remont z szpachlowaniem i odcinaniem plam?
Zaproś ekipę WOOW Painting Expert® na rzetelną wycenę podłoża. Rozpoznamy problem z żółknącymi tynkami, użyjemy farb blokujących plamy (np. marek Flügger lub Brillux) i trwale wprowadzimy nieskazitelną biel do Twojego lokalu.


