Dym papierosowy w trakcie malowania – ochrona świeżych powłok przed nawykami nałogowego inwestora
Wielu inwestorów traktuje swój nowo wykańczany dom jak osobisty azyl, w którym mogą od razu swobodnie oddawać się swoim nawykom. Problem pojawia się w momencie, gdy ten azyl zamienia się w aktywny plac budowy, a na ścianach ląduje mokra, chemicznie wrażliwa powłoka malarska. Jednym z najbardziej destrukcyjnych, a zarazem najczęściej bagatelizowanych czynników podczas prac wykończeniowych, jest dym papierosowy.
Jako profesjonaliści nie możemy udawać, że problem nie istnieje. Wpuszczenie dymu tytoniowego do świeżo pomalowanego pomieszczenia to gwarancja zniszczenia wykonanej pracy. W tym artykule wyjaśniamy, jak chemia farb reaguje na toksyny oraz w jaki sposób stawiamy jasne granice nałogowym palaczom dla dobra ich własnej inwestycji.
Fizyka i chemia, czyli co dym robi z mokrą farbą
Dym tytoniowy to lepka mieszanka tysięcy szkodliwych związków chemicznych, w tym gęstych substancji smolistych oraz żółtej nikotyny. Kiedy inwestor odpala papierosa w salonie, w którym właśnie zakończono profesjonalne malowanie ścian, te mikroskopijne cząsteczki natychmiast osiadają bezpośrednio na mokrej, wciąż pracującej powłoce.
Zamiast odparowywać czystą wodę i spokojnie się utwardzać, schnąca farba wchłania dym niczym gigantyczna gąbka. Efekty są opłakane:
Nawet najdroższa, idealnie śnieżnobiała farba ceramiczna traci swoją nieskazitelność, zanim jeszcze w pełni zsieciuje (zwiąże się z podłożem).
Powłoka nabiera charakterystycznego, żółto-szarego filtru, który potrafi uwydatnić się pod wpływem światła słonecznego.
Ściana staje się permanentnym emiterem nieprzyjemnego zapachu – uwięzione w strukturze farby substancje smoliste uwalniają się z niej przez wiele miesięcy.

Stare plamy a świeży dym – dwa różne problemy
Należy stanowczo oddzielić od siebie dwa zupełnie różne etapy pracy. Kiedy przejmujemy mieszkanie z rynku wtórnego po nałogowym palaczu, naszym pierwszym krokiem jest zablokowanie starych plam z nikotyny. Wykorzystujemy do tego wysoce specjalistyczne grunty odcinające i farby izolujące, które tworzą nieprzepuszczalną barierę.
Jednak nawet najbardziej precyzyjne, gładkie szpachlowanie i zastosowanie najlepszych blokerów plam na nic się zdadzą, jeśli inwestor wpadnie na pomysł zapalenia papierosa po nałożeniu ostatecznej warstwy dekoracyjnej. W takiej sytuacji dym atakuje farbę od zewnątrz, całkowicie niszcząc jej strukturę antyrefleksyjną i odporność na zmywanie.

Asertywność na budowie – zakaz palenia to nie nasza fanaberia
W relacjach z klientem stawiamy na pełną transparentność i asertywność. Nie możemy pozwolić na niszczenie naszych wysiłków oraz materiałów, za które płaci sam inwestor. Z tego powodu wprowadzamy na naszych budowach żelazne zasady:
Wprowadzamy kategoryczny zakaz palenia w odnawianych pomieszczeniach, który obowiązuje od momentu gruntowania aż do pełnego, kilkudniowego utwardzenia powłok malarskich.
Jeśli to konieczne, wyznaczamy strefę dla palaczy – wyłącznie na zewnątrz budynku (na tarasie lub przed wejściem), przy szczelnie zamkniętych oknach i drzwiach.
Edukujemy klientów – spokojnie, ale stanowczo tłumaczymy, że dym to fizyczny, lotny brud, który osiada na mokrej farbie dokładnie tak samo, jak pył z niezabezpieczonej szlifierki.

Bezkompromisowe standardy WOOW Painting Expert
Wyznaczanie jasnych granic to dowód naszej dbałości o każdy detal. W WOOW Painting Expert nie akceptujemy półśrodków. Naszą domeną jest perfekcyjne malowanie natryskowe przy użyciu najnowocześniejszych technologii i systemów malarskich od wiodących producentów, takich jak Brillux czy Flügger.
Wymagamy od inwestorów współpracy, ponieważ tylko dzięki wspólnemu przestrzeganiu rygoru technologicznego możemy dostarczyć ściany w nieskazitelnym standardzie premium. Jeśli szukasz profesjonalistów, którzy dbają o fizykę budowli równie mocno jak o estetykę, wejdź w zakładkę kontakt na naszej stronie internetowej i poproś o rzetelną wycenę swojego zlecenia.


